Pomysł na biznes: druk solwentowy – gdzie najłatwiej o popyt?
Druk solwentowy to technologia druku atramentowego (najczęściej wielkoformatowego), w której zamiast tuszy wodnych stosuje się atramenty na bazie rozpuszczalników. W praktyce działa to tak, że nośnik tuszu pomaga pigmentowi “związać się” z podłożem (szczególnie z materiałami PVC i winylami), dzięki czemu wydruki są trwałe i odporne na warunki zewnętrzne – dlatego ta technologia jest bardzo popularna w reklamie zewnętrznej i oklejaniu. Najczęstsze zastosowania? Klasyczne banery i siatki mesh, billboardy, plakaty outdoor, folie samoprzylepne na witryny i szyby, a także grafiki na pojazdy. Z pozoru „oczywiste”, ale diabeł tkwi w szczegółach: materiale, wykończeniu, czasie realizacji i tym, czy sprzedajesz sam wydruk, czy gotowe rozwiązanie.
Branża reklamy ma się dobrze, a rynek nadal rośnie — także w kanałach, które bezpośrednio napędzają popyt na druk wielkoformatowy (outdoor, oznakowania, kampanie lokalne). Skoro więc jest popyt, pytanie brzmi: jak wejść mądrze, nie wchodząc w wojnę cenową z drukarniami online? Sprawdźmy to razem.
Rodzaje „solwentu”
W branży zwykle mówi się o trzech „poziomach” solventu. Różnią się one przede wszystkim składem nośnika, emisją oparów (VOC), komfortem pracy i typową odpornością.
Pierwszy jest Hard solvent (twardy / true solvent). To najbardziej „mocna” chemia. Została stworzona po to, żeby atrament dobrze trzymał się nawet tańszych, niepowlekanych winyli i żeby nadruk nie „odchodził” w warunkach zewnętrznych. Jest szybki i bardzo odporny, ale wymaga rozsądnego podejścia do wentylacji i BHP.
Mild solvent (łagodniejszy solwent) to z kolei wariant pośredni: nadal „solvent”, ale mniej agresywny. Często wybierany tam, gdzie liczy się kompromis: trwałość + jakość + bardziej komfortowa praca w pomieszczeniu.
Natomiast Eco-solvent (lekki / light solvent) to najbardziej popularny wybór w małych i średnich pracowniach. Jest to odmiana „lżejsza” (mniej uciążliwa zapachowo, niższe VOC), a jednocześnie nadal bardzo skuteczna w reklamie: banery, folie, naklejki, grafiki pojazdowe. W branżowych opracowaniach eco-solvent bywa wręcz utożsamiany z „light solvent”.
Jeśli celujesz w witryny/naklejki/oklejanie i pracę „w normalnym lokalu”, eco-solvent jest zwykle najbardziej racjonalny. Jeśli chcesz iść w ciężki outdoor i ogromne wolumeny — wtedy dopiero pojawia się sens twardszych rozwiązań (albo innej technologii).
Do czego solwent jest najlepszy?
Największa przewaga solventu to przyczepność do popularnych mediów reklamowych oraz odporność użytkowa. Pamiętaj, że pigment jest rozproszony w rozpuszczalniku, co daje szybkie schnięcie i umożliwia bezpośredni druk na PVC — materiale powszechnym w reklamie indoor/outdoor.
Co typowo drukujesz solventem / eco-solventem?
- winyle i folie samoprzylepne (witryny, szyby, oznakowanie),
- banery i mesh (outdoor, budowy, eventy),
- grafiki pojazdowe (folia pod oklejanie, floty).
W solwencie sama jakość wydruku to dopiero start. Z perspektywy biznesu liczy się to, czy oferujesz:
- laminowanie (ochrona UV, chemia, ścieranie, łatwiejszy montaż),
- cięcie po obrysie (naklejki, etykiety, małe serie),
- wykończenie banerów (zgrzew, oczka, tunele),
- montaż u klienta (witryny/auta/tablice).
BHP i realia lokalu (ważne, bo wpływa na koszty i komfort)
Atramenty solventowe to chemia — w kartach charakterystyki wprost pojawiają się zalecenia typu zapewnij odpowiednią wentylację i ostrożność w kontekście palności/źródeł zapłonu. To nie musi być problem, ale powinno być częścią planu (lokal, wyciąg, procedury).
Pomysł na biznes: druk solwentowy
Oczywiste i „chodliwe” pomysły na druk solwentowy
- Banery + mesh dla lokalnych firm i budów
Tu liczy się tempo i wykończenie: oczka, zgrzew, dostawa. Klient chce „żeby wisiało jutro”, a nie „żeby było najtaniej w Polsce”. - Naklejki i etykiety w krótkich seriach (print&cut)
Idealne pod lokalne gastronomię, beauty, sklepy, małe marki e-commerce. Personalizacja i niskie MOQ robią robotę. - Witryny i szyby
Okleiny sezonowe, informacje, promocje, grafiki i folie — a do tego montaż. Prosty produkt, który sprzedaje się lokalnie praktycznie cały rok. - Grafiki pojazdowe (własne oklejanie lub produkcja dla wraperów)
Rynek folii do oklejania aut rośnie dynamicznie (co w praktyce przekłada się na stały popyt na druk i wykończenie pod wrap).
Jeśli jednak chcesz wzmocnić ofertę, możesz pójść w kierunku rozwiązań pakietowych lub niestandardowej oferty, w której o sukcesie zadecyduje czas. Przykładowo:
- Zaproponuj ofertę na„pakiety reklamowe” zamiast pojedynczych wydruków
Np. baner + tablica + naklejki na drzwi + godziny otwarcia + montaż. Sprzedaj usługę o wyższej wartości oferując kompleksowe „wykończenie” lokalu. - B2B white-label dla agencji, studiów wrap i drukarni bez solventu
Ty drukujesz/laminujesz/tniesz, oni sprzedają. Bez TikToka, bez obsługi końcowego klienta – czysty wolumen. - Express lokalny 24–48h
Drukarnie online wygrywają ceną, ale przegrywają „na wczoraj”. Jeśli masz logistykę i dobry proces, express bywa Twoim najlepszym wyróżnikiem. Rozejrzyj się po rynku, jaki jest czas realizacji zleceń i czy jesteś w stanie konkurować z nim.
Nisze i świeższe pomysły – mniej konkurencji, lepsza specjalizacja
- Systemy oznakowania dla hal, magazynów i BHP
Strzał w dziesiątkę przy współpracy z firmami budowlanymi i logistycznymi: tablice, piktogramy, oznaczenia ciągów, strefy, kierunkowskazy. Klienci wracają, bo to się zmienia i zużywa. - Mikroserie dla marek rzemieślniczych i lokalnych producentów
Etykiety sezonowe, limitowane, spersonalizowane — szczególnie tam, gdzie „ładne opakowanie” sprzedaje produkt (świece, kosmetyki, miody, kraft). - Dekoracje sezonowe dla punktów usługowych i galerii
Święta, wyprzedaże, akcje tematyczne. To bardzo powtarzalny rytm zakupowy — a wielu właścicieli chce mieć to ogarnięte „z automatu”. - Grafiki na nietypowe nośniki (łodzie, kampery, maszyny, sprzęt sportowy)
Mniej klientów, ale wyższa wartość zamówienia i często mniejsza wrażliwość cenowa.
Czy druk solwentowy = druk żywiczny?
Ogólnie: nie. I warto o tym pamiętać.
W większości klasyfikacji rynkowych solvent/eco-solvent to atramenty rozpuszczalnikowe (czyli atrament o składzie typu organiczne rozpuszczalniki + binder resin + pigment), a resin/latex to atramenty wodne na bazie żywic/polimerów (niski zapach/VOC, zwykle bez „odgazowania” przed laminacją) czyli mieszane w systemie: woda + polimer/żywica (latex/resin) + pigment (+ dodatki).
A więc mocno uogólniając, wybierasz jedno z rozwiązań, to zmienia się nośnik (vehicle) i sposób tworzenia filmu na podłożu. Jeśli chcesz wiedzieć więcej o mediach do druku, technologiach wytwarzania atramentów, zapraszamy także do śledzenia naszego bloga mediowego na platformie ikonos.pl.

