|

Problemy z cięciem po laminacji na ploterach Roland/Mimaki? Jak OPOS w Summa radzi sobie z deformacją folii

Jeśli robisz naklejki produkcyjnie, to pewnie znasz ten scenariusz: druk jest piękny, laminat położony równo, a mimo to… cięcie zaczyna uciekać. Na początku jeszcze wygląda nieźle, ale im dalej w arkusz/rolkę, tym częściej pojawia się frustracja: kontur „mija” grafikę o ułamki milimetra, małe elementy wyglądają jakby ktoś je przesunął, a reklamacje czają się za rogiem.

I teraz najważniejsze: w większości przypadków to nie jest „wina operatora”. Po prostu po laminacji zmieniają się warunki gry.

Dlaczego po laminacji kontur potrafi „pływać”?

Laminat to dodatkowa warstwa, która potrafi sprawić, że materiał minimalnie rozciąga się, kurczy albo wygina. Czasem jest to niemal niezauważalne gołym okiem, ale ploter tnący widzi to bezlitośnie.

Co gorsza, deformacja rzadko jest idealnie równa:

  • inaczej pracuje szerokość folii,
  • inaczej długość,
  • a czasem jeszcze „dochodzi” wpływ temperatury, wilgotności, naprężenia rolki czy samego sposobu laminowania.

W praktyce oznacza to jedno: nawet jeśli znaczniki rejestracyjne (crop marks) są, to sam fakt ich posiadania nie gwarantuje perfekcji. Liczy się to, jak system optyczny mierzy i kompensuje odkształcenia.

„Mój Roland też ma system optyczny” — i to prawda

Mówimy, w zasadzie piszemy, to uczciwie: Roland i Mimaki mają rozwiązania do rejestracji i cięcia po druku. Roland ma m.in. mechanizm rejestracji oparty o markery, a Mimaki również korzysta z odczytu znaczników w swoich ploterach tnących.

Więc nie rozmawiamy o tym, czy „optyka jest”. Ona jest. Różnica pojawia się w miejscu, które najbardziej interesuje produkcję: jak ploter radzi sobie z deformacją po laminacji na dłuższych przebiegach i przy małych naklejkach, gdzie nawet minimalne odchyłki widać natychmiast.

Co robi inaczej Summa? OPOS to nie „jeden tryb”, tylko zestaw strategii

W Summie OPOS nie jest jedną funkcją „czyta markery i tnie”, tylko zestawem rozwiązań dopasowanych do problemów z produkcji.

OPOS XY – kompensacja deformacji na szerokości

Jeśli po laminacji zauważasz, że rozjazd jest bardziej „w poprzek” niż wzdłuż, to właśnie tutaj zaczyna mieć sens podejście OPOS XY. Summa projektowała ten tryb pod sytuacje, w których materiał zmienia wymiary na szerokości — dokładnie to, co potrafi zrobić laminat.

W skrócie: system nie tylko „łapie punkt”, ale stara się skompensować realne odkształcenie.

OPOS XY2 – kiedy deformacja zmienia się w trakcie pracy

To jest problem, który bardzo często widzimy w praktyce: pierwsze metry są super, a potem zaczyna się dryf. Materiał na roli „ustawia się”, naprężenia się zmieniają, czasem temperatura w pomieszczeniu robi swoje.

OPOS XY2 jest zaprojektowany właśnie po to, żeby nie zakładać, że deformacja jest identyczna na całej długości. System mierzy dodatkowo z przodu i z tyłu pracy, co pomaga korygować zmiany, które pojawiają się „w czasie”.

Jeśli laminujesz i tniesz dłuższe serie — ten szczegół robi różnicę.

OPOS Xtra – więcej pomiarów, większa powtarzalność

Przy małych naklejkach i precyzyjnych konturach liczy się każdy detal. OPOS Xtra w założeniu zwiększa dokładność dzięki pomiarom pośrednim.

To jest typowy „feature produkcyjny”: nie wygląda efektownie w folderze, ale jest dokładnie tym, co ogranicza straty materiału i nerwy operatorów.

OPOS-CAM – kamera, szybki odczyt i workflow pod produkcję

Jeżeli robisz dużo pracy „w ruchu” i zależy Ci na czasie, OPOS-CAM (kamera) to krok w stronę bardziej przemysłowego podejścia. Kamera szybciej identyfikuje markery, co w praktyce skraca czas „szukania” znaczników i przyspiesza wejście w cięcie.

Tu warto podkreślić: zysk jest wtedy, gdy łączy się z dobrą strategią kompensacji i sensownym workflow (np. pod powtarzalną produkcję naklejek).

A co z tym, że „po laminacji ploter gorzej widzi markery”?

To też jest problem. Laminaty potrafią być grube, błyszczące, z teksturą — i wtedy czujnik potrafi mieć trudniej.

Dlatego zwróć uwagę na to, czy producent wprost odnosi się do odczytu markerów przez laminat. Jeśli robisz produkcję na różnych laminatach (a nie na jednym, idealnym), to jest detal, który często rozwiązuje 80% problemów „znikających znaczników”.

Kiedy rekomendujemy przejście na Summę?

Nie będziemy udawać, że każdy przypadek wymaga zmiany sprzętu. Czasem wystarczy poprawić workflow, laminowanie, napięcie rolki czy procedury.

Natomiast Summa zaczyna „bronić się sama”, gdy:

  • tniesz dużo po laminacji i masz powtarzalne odchyłki,
  • robisz małe naklejki i kontur musi być „w punkt”,
  • pracujesz na dłuższych seriach i widzisz dryf w czasie,
  • chcesz ograniczyć straty materiału i liczbę poprawek,
  • zależy Ci na stabilności procesu, a nie tylko na „żeby raz zadziałało”.

Jeśli w Twojej drukarni problem „pływania” po laminacji wraca regularnie, to nasza rekomendacja jest prosta: przestań patrzeć tylko na to, czy jest optyka. Sprawdź, jakie są tryby kompensacji, ile razy system mierzy i jak zachowuje się na dłuższych przebiegach.

Co możesz zrobić od razu, zanim podejmiesz decyzję?

Jeśli chcesz podejść do tematu praktycznie, polecamy trzy proste testy:

  1. Ten sam plik + ten sam materiał: druk → laminacja → cięcie na krótkim odcinku (kontrola „startu”).
  2. To samo na dłuższym przebiegu (kontrola „dryfu w czasie”).
  3. Małe naklejki i drobne kontury (najtrudniejszy scenariusz).

Jeżeli po takich testach nadal widzisz rozjazdy, to znak, że problem jest systemowy, a nie kwestią ustawień. Pamiętaj, że możesz przetestować gamę ploterów SUMMA, rolowych i stołowych, w naszym Demo Roomie w Opolu. Posiadamy pełną ofertę ploterów SUMMA do zakupu oraz przetestowania. Zapraszamy!

Summa S One / S Class 3 – Precyzja cięcia naklejek w produkcji

Jeśli zależy Ci na powtarzalności i precyzji cięcia po laminacji, to właśnie tutaj Summa ma bardzo mocne argumenty: OPOS w różnych wariantach kompensacji deformacji oraz rozwiązania pod stabilną produkcję etykiet i naklejek.

Jeżeli chcesz, przygotujemy dla Ciebie dobór modelu (S One vs S Class 3), test na Twoich materiałach i krótką checklistę wdrożenia, żebyś nie ryzykował przestojów.

Umów konsultację / wycenę – powiedz nam, na jakich foliach i laminatach pracujesz oraz jakie masz typowe formaty naklejek. Dobierzemy rozwiązanie pod Twoją produkcję, nie pod katalog.